Category: Dom w Lesie

A tymczasem…

Historia telekomunikacji historią telekomunikacji, ale życie toczy się dalej, prawda? W międzyczasie taras Domu w Lesie się robił. Aż do teraz bowiem miał on dość smętną formę betonowego klepiska w formie pierwotnie pozostawionej nam przez budowlańców. Klepisko owo były przeznaczone do zapłytkowania, jednak było to o tyle kłopotliwe, że klepisko miało pewien mały defekt. Mianowicie: taki taras powinien być wylany ze spadkiem. No i ten spadek…. miejscami go nie było wcale, perfekcyjny poziom był uzyskany, a w jednym obszarze, starannie wybranym tuż przy drzwiach tarasowych – spadek był. Ujemny…

Czytaj dalej

email

Fajrant

Miała być dzisiaj ładna pogoda, a przynajmniej tak twierdziła wczorajsza prognoza. Dzisiejsza poranna prognoza już co prawda zapowiadała opady (i zważywszy na to, że od świtu za oknem lało jak z cebra, dziwne by było, gdyby nie), ale od południa miało być już pochmurno, ale sucho. Niestety. Pogoda jest świnia, ciągle leje za kołnierz, robić się nie da, więc w końcu szlag mnie trafił, robotę porzuciłem, a ponieważ dawno już nic nie pisałem, w ramach fajrantu siedzę i stukam. Trochę odsapnę, to pójdę sobie stukać w warsztacie, póki co zaś – podsumowanie.

Na pierwszy ogień – domek na kurzej łapce. No ten wykonany w zeszłym roku, tak w sumie to on jest na czterech łapach. Miał mieć okiennice. I jeden komplet już ma. Drugi komplet, podobnie, jak balustrady i kota na szczycie dachu  – też będzie miał. Kiedyś. (może w przyszłym roku?)

Czytaj dalej

Renament

Czas na kolejny renament – nie mylić z remanentem. Remanent to remanent, znaczenie można sobie sprawdzić w słowniku, jak ktoś nie wie, renament zaś to coś więcej, to zarówno nazwa czynności, jak i przede wszystkim wymówka. Wymówka, dlaczego sklep zamknięty, czy też dlaczego nowych wpisów nie ma. I o to właśnie chodzi 🙂

Zacznę od pergoli, bowiem jest to jedyny rezultat renamentu, który jest w 100% pozytywny. Pergola jest skończona, obsadzona różami i gotowa do zasiadania. Dodaję zdjęcie jeszcze bez róż, bo z tego całego zamieszania zapomniałem zrobić, potem podmienię:

Czytaj dalej

Pergola. Ale też 3D

Jako przerywnik od bojów z drukarką, krótka relacja z montażu pergoli:

Pergola ta ma za zadanie zamykać optycznie nasze areały, a jednocześnie stanowić bazę dla róż pnących, została sobie ona wymarzona przez mą małżonkę, w wymarzonej formie znaleziona na allegro i tamże zamówiona. Tyle mojego, że przyjechała w formie bezładnej sterty desek i deseczek, z jedynie na gotowo zrobionymi kratownicami. A ja to sobie jedne pół weekendu malowałem, a drugie pół – skręcałem. To co powyżej nie jest jeszcze kompletne, brakuje ozdobnych „krokwi” na dachu oraz wykończenia donic. Same donice też trzeba wypchać styropianem, uszczelnić folią i zasypać ziemią, dopiero wtedy będzie można odbębnić sprawę jako ukończoną. Co też, swoją drogą, byłoby małym cudem, bo zwykle w Domu w Lesie jest tak, że kolejne pomysły są robione tak w 80-90% i porzucane „na później” 😉
Ale tu jest szansa, donice wykończyć muszę, bo mi małżonka żyć nie da, jak nie będzie mogła róż wsadzić, a krokwie to już niewielka robota, po prostu wczoraj brakło mi i odpowiednio długich wkrętów i odpowiedniego zapasu siły.

Czytaj dalej

Drukarka 3D – sezon 1, odcinek 1

Po zapowiedzi z ostatniego wpisu (który, tym samym, należałoby traktować jako pilot serialu), czas na konkrety 🙂

Przez pierwszy tydzień wakacji byłem wraz z rodziną na krótkim urlopowym wyjeździe, po powrocie zaś już czekały na mnie pierwsze paczki:
Obudowa, wycięta z 10mm MDFu na frezarce CNC:

gotowa głowica „drukarska”, w nomenklaturze drukarkowo-3D’owej zwana „hot endem”:

Czytaj dalej

Rakietowe szlaki

O rakietach miało być, ale jakoś się nie składało do tej pory. Zatem będzie hurtem. Ale najpierw, na zachętę – platforma startowa wraz z zatankowaną i gotową do startu rakietą na stanowisku, gotowa do odpalenia:

I tak, wiem, że ta rakieta bardziej przypomina butelkę po mineralce, niż rakietę, ale uwierzcie, to JEST rakieta. Naprawdę, nie stateczniki i aerodynamiczny czubek robią z rakiety rakietę 🙂
Rakieta jest napędzana wodą wyrzucaną przez zgromadzone w butelce sprężone powietrze. Cała sztuka wystrzelenia takiej rakiety sprowadza się własnie do tego: jak to powietrze tam wpompować do odpowiedniego ciśnienia.

Czytaj dalej

Cydr i nie tylko.

Miało w następnym wpisie być dużo ciekawych rzeczy, miało być o rakietach, niestety trochę się to rozmyło za sprawą mojej pracy. Ogólnie bardzo ją sobie chwalę, jak już kiedyś pisałem, zasadniczym moim obowiązkiem służbowym jest bycie w gotowości i przynajmniej, dopóki z tego bycia w gotowości nic nie wynika, mam czas by w godzinach pracy robić różne rzeczy, niepomiernie zdumiewające osoby, które w pracy zwykle mają problem z dopiciem do końca kawy zrobionej rankiem. Ale, niestety, coś za coś, nie na samym przeglądaniu internetów mi praca upływa, bywa że z owego bycia w gotowości wynika coś więcej. I wtedy nie ma przeproś, rzuca się np. sobotnie zakupy, rzuca się inne zajęcia i spędza się sobotę nad takimi oto widoczkami:

Tenże konkretny widoczek jest wbrew pozorom bardzo egzotyczny, przedstawia pewne położone tuż nad wybrzeżem Morza Śródziemnego tunezyjskie miasteczko. Na obrazku widzimy zaś, proszę wycieczki, absolutną niemożność pogadania sobie przez telefon przez mieszkańców tegoż miasteczka. Osoby choć odrobinkę zorientowane w tematyce IT są w stanie nawet wypatrzeć na tym screenie przyczynę wspomnianej niemożności 🙂

Czytaj dalej

I jeszcze raz o laniu różnych rzeczy

Najpierw o laniu cydru. Miał być na Dzień Dziecka i w zasadzie był, tylko napisanie o tym jakoś nie wyszło w porę. Degustacja jak najbardziej się odbyła i zakończyła się pełnym sukcesem!

Zdjęcie zrobione już w trakcie degustacji, dlatego i piana zdążyła opaść i kieliszki takie jakieś „używane” 😉 Wybaczcie brak artystycznych zdjęć z pianką i z błyskiem światła na boku krystalicznie przejrzystego kieliszka, ale otwierając i rozlewając ten cydr myślałem raczej o tym, jak będzie smakował, a nie jak z jego pomocą atencję w internetach zdobywać 🙂

Czytaj dalej

Zagadki ogrodnicze

Zagadka1:

Jeśli działkę o wymiarach 33x36m zalejemy wodą w ilości 130000m3 (tak, stu trzydziestu tysięcy metrów sześciennych) , to posiadłość nasza stanie się tym samym najgłębszym jeziorem w Polsce, czy nie?
Pytam, bo wg konfigurowanego od wczoraj licznika zużycia wody do nawadniania, tyle właśnie wody zostało zużyte podczas wieczornej sesji podlewania. I kurczę, sam nie wiem, kupić akwalung, czy podzielnik impulsów w skrypcie delikatnie podregulować? 🙂 Czytaj dalej

Domoticz – odkrycie roku

Pogody brak, ciągle leje, w krzyżu strzyka, niewiele się robi, to i niewiele się pisze, ale o jednym muszę.

Powoli, powoli, ale skutecznie ciągnę temat nawadniania i na tapetę wszedł wreszcie jakiś sterownik do tegoż. Platforma, w oparciu o którą sterownik miał być zbudowany to już z dawna anonsowany Raspberry Pi, zagwozdką jednak się okazało, co na nim postawić, by działało to jak należy. Napisać soft od zera, jak to do tej pory robiłem – w przypadku malinki trochę nie czułem się na siłach, chciałem więc bazować na gotowych rozwiązaniach rozwijanych w sieci. Hardware póki co zostało podłączone prowizorycznie:

Zasilacz z częścią wykonawczą po lewo, był juz omawiany, po prawo prowizorycznie zawieszona i podłączona malyna 🙂

Początkowo próbowałem swoje nawodnienie ogarnąć przy pomocy projektu nettemp, nie leżało mi to jednak jakoś. Odkryciem wielkim zaś okazała się być podsunięta mi przez kolegę czeska myśl techniczna – otwarty projekt automatyki domowej: Domoticz 😀

Czeska myśl techniczna – stwierdzenie to może wywoływać uśmieszki i kojarzyć się z czeskim filmem raczej, ale w tym wypadku zupełnie niesłusznie, Domoticz to prawdziwa re-we-la-cja!!!! Ja go dopiero zaczynam poznawać, ogromnego mnóstwa rzeczy o nim nie wiem i wciąż borykam się z podstawami podstaw, ale nawet w ramach podstaw udało mi się zrobić coś takiego:

Domoticz_-_Google_Chrome_2016-05-17_12-18-07

Czytaj dalej

Page 3 of 5«12345»

Archiwum

  • 2018 (9)
  • 2017 (24)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0169711
Visit Today : 62
Hits Today : 138
Total Hits : 603351
Who's Online : 3