Articles Written By: Jarek.P

Się robi…

Czytaj dalej

email

Brukarstwo

Nie piszę nic, bo czasu nie ma. Wokół domu prace brukarskie ruszyły, a co za tym idzie ja na gwałt musiałem wykonać szkielet zaplanowanego na ten rok nawodnienia. No tak jakoś mi się wydało, że kolejność: najpierw rurki, a potem bruki będzie właściwsza, niż na odwrót 🙂 A ponieważ brukarze zaczęli pracę na już, nie pozostało mi nic innego, niż zabrać się za robotę równolegle z nimi.
Tak więc, kilka ostatnich dni miałem urlop, według wniosku „wypoczynkowy”. I wypoczywałem sobie, ze szpadlem w garści, w męskim towarzystwie, przy pomocy nieskomplikowanego języka z dość uproszczoną interpunkcją prowadząc filozoficzne dyskusje na różnorakie tematy  :mrgreen: a przy okazji robiąc swoje.

Bruki rodzą się… może nie tyle powoli, co długo nie widać efektów, bowiem, zwłaszcza przy skomplikowanym układzie, najwięcej czasu i sił zajmują same przygotowania. Praca jest cholernie ciężka i szczerze mówiąc, chybabym nie chciał w ten sposób na chleb zarabiać.
Kilka zdjęć dokumentujących postępy robót:

Czytaj dalej

Wszystkie możliwości

Tak króciutko tylko:
Piszę sobie właśnie soft do opisywanego niedawno „garażonatora” i przed chwilą sam się uśmiałem z tego, co mi wyszło. Poniżej jest zestaw instrukcji warunkowych mających rozróżniać możliwe stany, w jakich znajduje się brama wjazdowa. Same instrukcje nie robią jeszcze nic, po prostu jest ich komplet:

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
'Brama wjazdowa
   If Brama_open <> Brama_open_t Or Brama_close <> Brama_close_t Then     'sprawdzamy, czy stan się zmienił
      If Brama_open = 1 And Brama_close = 1 Then            'brama w położeniu nieustalonym
      End If
      If Brama_open = 0 And Brama_close = 1 Then            'brama otwarta
      End If
      If Brama_open = 1 And Brama_close = 0 Then            'brama zamknięta
      End If
      If Brama_open = 0 And Brama_close = 0 Then            'brama w dziurze czasoprzestrzennej
      End If
   End If

Jak widać, oprogramowanie przewiduje wszystkie możliwe możliwości. Również i taką, gdy brama będzie jednocześnie otwarta i zamknięta, nie mam tylko jeszcze pomysłu, co ma wtedy zrobić kontroler. Wezwać Enterprise na pomoc?

PS: tak, stan „brama wyniesiona przez cyg… TFU! nieznane osoby o smagłej cerze” też jest przewidziany, zawiera on się w pierwszym warunku: „brama w położeniu nieustalonym. 😉

Różności

Nie wiem, czy pamiętacie ten wpis na temat żarówki LED home-made. Odgrażałem się w nim, że jak mi tylko z chin przyjdzie zamówiony tamże worek ledów, to je zrobię. Musiałem jakoś nie w porę to napisać, bo zamówione wtedy ledy i wg chińczyka wysłane trzy dni później, nie dotarły do mnie do tej pory. Co było robić, transakcję zareklamowałem (zainteresowanych zakupami w chinach, a nie mających śmiałości od razu informuję, że wpłaconą kasę w całości odzyskałem kilka dni po złożeniu reklamacji, to nie Allegro, gdzie trzeba się kopać z koniem, a serwis jedyne co może, to wysłać informację, że za nic nie odpowiada, chińska platforma w całości przejmuje odpowiedzialność za transakcje, pośredniczą w przekazywaniu pieniędzy, rozstrzygają spory i kupujący raczej nie ma szans tu wtopić), ledy zamówiłem powtórnie, w dodatku za jeszcze niższą cenę i… i cóż, właśnie przyszły 🙂

Cóż więc zrobić, słowo się rzekło, trza się brać za robotę 🙂

Czytaj dalej

Cośtaminator

Tytuł wpisu jest żywcem zerżnięty z jednego z odcinków Fineasza i Ferba, mający dzieci w odpowiednim wieku będą wiedzieć, nie mający w sumie nic nie tracą, ja zaś dodam tylko od siebie, że nazewnictwo stosowane przez Doktora Dundersztyca zawsze mi się podobało, a tu mi pasuje jak ulał 🙂

Żeby długo się nie rozwodzić – zrobione! Działa!

Czytaj dalej

Walentynki

Dla odmiany po wpisach technicznych, będzie o naszych dzieciach. O Łajzie konkretnie 🙂

Pisałem już nieraz o tym, że dzieciak jest kochliwy i przejawia wielki i w dodatku całkowicie samorodny talent w kierunku zostania Casanową. Wielu znacie 5-6latków, które same z siebie potrafią zauważyć, że mama albo koleżanka ma nową fryzurę bądź kolczyki, w dodatku komplementując to słowami w stylu „pięknie dziś wyglądasz”? Dodam tylko, że z domu tego nie wynosi raczej, ze wstydem muszę stwierdzić, że pod tym względem dość typowym małżonkiem jestem.

Czytaj dalej

Wytrawiarka na finiszu

Co tu dużo pisać, sami zobaczcie, jak to wygląda na chwilę obecną:

Kolorki oszałamiające (za to pasują do rolet, które mam w warsztatowych oknach), samo akwarium w tej chwili puste, ale mechanicznie już skończone. Jedyne, co zostało, to napisać soft, co też już jest zaczęte. Mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu się uwinę, wtedy opiszę całą konstrukcję jako kolejny projekt w stosownym dziale 🙂

Przy okazji, na zdjęciu widać kolejną moją konstrukcję sprzed lat, emerytowany już (choć czasem się przydający jako drugi) zasilacz. Ten zbudowałem jakoś pod koniec studiów, a więc też już coś pod 20 lat ma, zbudowany na LM317, miał płynnie regulowane 10-obrotowym potencjometrem napięcie 2-25V/2A, do kompletu mierniczek (ze wskaźnika wysterowania) pokazujący napięcie i w założeniach również prąd, tylko, że wtedy dobranie bocznika pomiarowego odłożyłem „na później” i owo „później” nigdy nie nastąpiło. Cóż…

Czytaj dalej

Sprzedam Opla

Opel może nie całkiem do opla podobny, ale do sprzedaży przygotowany całkiem po motoryzacyjnemu. Zwłoki w formie wyjściowej już pokazywałem:

skorupa została jak należy polutowana, miejscami co prawda wymagała podsztukowania kawałkami wiaty przystankowej, ale cóż, taki już los szrotowej motoryzacji 🙂

Czytaj dalej

Akwarium

Jak to mówią, pierwsze koty za płoty, po nieudanym podejściu do wytrawiarki z mieszadłem mechanicznym, czas na wytrawiarkę można by rzec klasyczną, z napowietrzaniem. Tyle, że zamiast kupić gotowy zbiornik i utopić w nim akwariową grzałkę oraz napowietrzacz, trochę zaszalałem 🙂

Na zdjęciu widać gotowy zbiornik, pozbawiony jeszcze obudowy i jakiejkolwiek elektroniki, temperatura mierzona miernikiem, termostat „ręczny”, ale gdzieś, kurcze, musiałem płytki dla tej wytrawiarki zrobić, prawda?

Czytaj dalej

Wpis historyczny nr 2

Ja przepraszam, ale ja muszę. Zainspirowany komentarzem Bajcika pod poprzednim wpisem i ogólnie ogarnięty nostalgią towarzyszącą porządkowaniem wraz z bratem domu po naszych dziadkach, stwierdziłem, że swoją dawną elektronikę jednak muszę uwiecznić. Muszę i koniec. Bo trzymał tego nie będę, prędzej czy później wyląduje ona tam, gdzie jej miejsce, ale chociaż te zdjęcia po niej zostaną.

Tak więc, proszę wycieczki, zakładamy kapcie filcowe, okrycia wierzchnie oddajemy do szatni i idziemy rządkiem, niczego nie dotykając, bo po łapach! I nie gadać tam jeden z drugim, słuchać!

  • Eksponat 1, niestety, bez daty, ale to była jakoś połowa mojej szkoły średniej (czyli późne 80te), moduł woltomierza na będącym wówczas szczytem marzeń układzie C520D. Zwracam uwagę na wyprowadzenia w formie pętelek z miedzianego drutu, oklejonych wokół distalem oraz na radzieckie rezystory MŁT.Strona druku, na której widać wspominane pod komentarzem Bajcika w poprzednim wpisie skutki obcinania brzegów ścieżek skalpelem. Prawda, że „prawie” jak współczesna płytka robiona termo czy chemiotransferem? 😉

Czytaj dalej

Page 10 of 14« First...«89101112»...Last »