Category: Roleta

gdy Dom tęskni…

Zorganizowaliśmy sobie z rodziną w tym roku wakacje. Takie z prawdziwego zdarzenia, na południu Europy, w malowniczym kraju, którego drogi składają się w 99% z zakrętów, wzniesień oraz spadków (w dowolnych konfiguracjach), a odkryty w trakcie któregoś przejazdu jedyny dwukilometrowy odcinek, który był nie dość że płaski, to jeszcze był w linii prostej, wywołał mój wybuch śmiechu i komentarz, że to chyba jakaś droga doświadczalna. Ten blog jest raczej techniczny, nie turystyczny, więc tematu wakacji nie będę ciągnął, dla udekorowania wpisu dodam jednak znalezione w internecie zdjęcie pokazujące bardzo typową dla Czarnogóry jakąś losową drogę, chętnych zaś zapraszam do ciągu dalszego, już w tematyce DomowowLeśnej 🙂

http://esc.albaniaenergy.org/en/2017/03/18/fshzh-hap-tenderat-per-10-projektet-qe-kushtojne-82-mln-euro-acp-17-03-2017/dr-lorenc-gordani-n00094/

Źródło

Czytaj dalej

email

Roleta – reaktywacja

Dawno o rolecie nie pisałem, najwyższy czas nadrobić 🙂

Roleta w opisanej ostatnio formie niestety też nie popracowała zbyt długo, raptem kilka dni. Niestety, silniczek z przekładnią zastosowany pierwotnie okazał się być bardzo kiepskim silniczkiem:

mini_metal_gear_motor_Picture_-_More_Detailed_Pict_2017-05-18_15-17-09

Jego prędkość obrotowa 100RPM robiła co prawda wrażenie, roleta rozwijała się raźnie (10s na dwa metry długości rolety), ale niestety, jechanie na granicy maksymalnego momentu obrotowego okazało się być bardzo krótką jazdą. Po kilku dniach połamały się zęby, a scerbata psekładnia, niestety, nie działa.

Czytaj dalej

I jeszcze raz roleta…

Gdy wczoraj w ostatnim wpisie na temat rolety pisałem słowa „jeśli z jakichkolwiek powodów będę jeszcze tą roletę demontował (bo np. po dwóch dniach używania się rozsypie), wymienię te elementy na dłuższe, projekt już poprawiłem” tak sobie nawet myślałem, że robię co mogę by zapeszyć. Ale stwierdziłem wtedy, że niech się dzieje wola Nieba, czy kto tam decyduje w sprawach technicznych, co ma być to będzie, jeśli projekt jest zły, to się spsuje, a jeśli zły nie jest, to będzie dobrze.

Czytaj dalej

Roleta!

Dziś miał miejsce Wielki Dzień! Roleta po raz pierwszy podniosła się sama, bez przypominania komukolwiek, dopytywania się, czy podnieśli, narzekania, że znów się zacięło i nie chce opaść i tym podobnych. Roleta z cichutkim warkotem uniosła się sama, równo o wschodzie słońca, o godzinie 4:24 co można zauważyć na poniższym obrazku pokazującym „przycisk” rolety w Domoticzu wraz z datą i godziną jego ostatniej aktywności:

Domoticz_-_Google_Chrome_2017-05-29_09-40-38

Czytaj dalej

Roleta

– Kuba?
– Cooo?
– Jak będziesz szedł na górę, to spuść roletę!
– Dooobra!
Za pół godziny:
– Kubaaa?!
– Cooo?
– Spuściłeś tą roletę?
…..
– No tak, czy nie??!
– Jeszcze nie, zaraz spuszczę!
Po 20 minutach:
– NO I CO Z TĄ ROLETĄ????
-ZAAAARAAAAAZ!!!!

I tak codziennie, w różnych odmianach, doskonale znanych rodzicom dzieci, zwłaszcza dzieci dobiegających już nastoletniości, przeplatanych jeszcze ustawicznymi walkami z roletą w wykonaniu tych domowników (khem khem, pingwiny, chodzi o pingwiny, khem khem), którzy nie potrafią zapamiętać, że oryginalna nasza roleta jest badziewiem, w którym łańcuszek trzeba ciągnąć pionowo w dół, nie do siebie i zwłaszcza nie w bok, bo wtedy łańcuszek spada z rolki i/lub się kleszczy.

Czytaj dalej

Archiwum

  • 2017 (22)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0118674
Visit Today : 36
Hits Today : 84
Total Hits : 437135
Who's Online : 2
Przejdź do paska narzędzi