Category: DIY

Ładowarka QI

Zaczęło się od nowego telefonu. Oczywiście najlepszego, oczywiście wszystkomającego, no bo jakżeż by inaczej, prawda? Między licznymi bajerami i wodotryskami nowy telefon ma też i możliwość bezprzewodowego ładowania w systemie QI. A że niżej podpisany w ramach szaleństw związanych z drukarką 3D i ciągłego głodu „co by tu jeszcze wydrukować”, ostatnio szalał w temacie nabiurkowych podpórek do telefonu, naturalnym pomysłem było, że super sprawą byłaby taka właśnie nabiurkowa podstawka pod telefon wyposażona w ładowarkę indukcyjną. 

Czytaj dalej

email

Garażoinator

Wreszcie znalazłem trochę czasu i wreszcie go zainstalowałem. Działa:

Czytaj dalej

Koniec sezonu

Jesień na całego, sezon ogrodowy się kończy, czas więc na jakieś podsumowanie zmian. O brukach już było, o nawadnianiu było i to nieraz, czego zaś nie pokazywałem na pewno, to tarasu w jego obecnej formie:

Czytaj dalej

1D, 2D, 3D, …

Nie, fascynacja drukarką 3D jeszcze mi nie przeszła. Bo sami zobaczcie, na jaki poziom wprowadza to wszelakie prace inżynierskie. Się potrzebuje jakiegoś dynksa, to się go tylko rysuje, za jedyne ograniczenia mając własną fantazję i pewne bolączki druku 3D:

filtromonitor-3_-_designspark_mechanical_2016-09-16_14-05-09

Czytaj dalej

Drukarka 3D – już działa

Nic o niej nie pisałem od dawna, ale projektu bynajmniej nie zarzuciłem. Było trochę problemów, elektronika, którą sobie sam zamordowałem usiłując usunąć prostą usterkę, potem duuuuużo zabawy z kalibracją i konfiguracją, co było pracochłonne, ale trudne do relacjonowania, ale to już wszystko historia. Drukarka jest, działa, drukuje, jejku, jak pięknie drukuje 😀

Czytaj dalej

Fajrant

Miała być dzisiaj ładna pogoda, a przynajmniej tak twierdziła wczorajsza prognoza. Dzisiejsza poranna prognoza już co prawda zapowiadała opady (i zważywszy na to, że od świtu za oknem lało jak z cebra, dziwne by było, gdyby nie), ale od południa miało być już pochmurno, ale sucho. Niestety. Pogoda jest świnia, ciągle leje za kołnierz, robić się nie da, więc w końcu szlag mnie trafił, robotę porzuciłem, a ponieważ dawno już nic nie pisałem, w ramach fajrantu siedzę i stukam. Trochę odsapnę, to pójdę sobie stukać w warsztacie, póki co zaś – podsumowanie.

Na pierwszy ogień – domek na kurzej łapce. No ten wykonany w zeszłym roku, tak w sumie to on jest na czterech łapach. Miał mieć okiennice. I jeden komplet już ma. Drugi komplet, podobnie, jak balustrady i kota na szczycie dachu  – też będzie miał. Kiedyś. (może w przyszłym roku?)

Czytaj dalej

Renament

Czas na kolejny renament – nie mylić z remanentem. Remanent to remanent, znaczenie można sobie sprawdzić w słowniku, jak ktoś nie wie, renament zaś to coś więcej, to zarówno nazwa czynności, jak i przede wszystkim wymówka. Wymówka, dlaczego sklep zamknięty, czy też dlaczego nowych wpisów nie ma. I o to właśnie chodzi 🙂

Zacznę od pergoli, bowiem jest to jedyny rezultat renamentu, który jest w 100% pozytywny. Pergola jest skończona, obsadzona różami i gotowa do zasiadania. Dodaję zdjęcie jeszcze bez róż, bo z tego całego zamieszania zapomniałem zrobić, potem podmienię:

Czytaj dalej

Pergola. Ale też 3D

Jako przerywnik od bojów z drukarką, krótka relacja z montażu pergoli:

Pergola ta ma za zadanie zamykać optycznie nasze areały, a jednocześnie stanowić bazę dla róż pnących, została sobie ona wymarzona przez mą małżonkę, w wymarzonej formie znaleziona na allegro i tamże zamówiona. Tyle mojego, że przyjechała w formie bezładnej sterty desek i deseczek, z jedynie na gotowo zrobionymi kratownicami. A ja to sobie jedne pół weekendu malowałem, a drugie pół – skręcałem. To co powyżej nie jest jeszcze kompletne, brakuje ozdobnych „krokwi” na dachu oraz wykończenia donic. Same donice też trzeba wypchać styropianem, uszczelnić folią i zasypać ziemią, dopiero wtedy będzie można odbębnić sprawę jako ukończoną. Co też, swoją drogą, byłoby małym cudem, bo zwykle w Domu w Lesie jest tak, że kolejne pomysły są robione tak w 80-90% i porzucane „na później” 😉
Ale tu jest szansa, donice wykończyć muszę, bo mi małżonka żyć nie da, jak nie będzie mogła róż wsadzić, a krokwie to już niewielka robota, po prostu wczoraj brakło mi i odpowiednio długich wkrętów i odpowiedniego zapasu siły.

Czytaj dalej

Moda na Sukc… tfu, na drukarkę, odcinek 3

Pierwsza z przesyłek czołgających się do mnie z Chin właśnie się doczołgała, dzięki czemu można było popchnąć prace okołodrukarkowe do przodu. Aktualnie mam właściwie kompletną mechanikę XYZ, brak jedynie krańcówek (kupiłem złe, muszę kupić dobre) i montażu stołu (z czym się nie spieszę, żeby nie przeszkadzał w obecnych pracach). Tak to wygląda obecnie (a ja, jak poprzednio, proszę o skupienie wzroku na pierwszym planie zdjęcia 😉 )

Czytaj dalej

Drukarka 3D – S01E02

Odcinek drugi drukarkowego story zaczynamy od strzału z grubej rury (przy czym uprasza się o skupienie wzroku na pierwszym planie, tak, wiem, że mam w warsztacie bałagan, ale jest to bałagan twórczy!):

Czytaj dalej

Page 4 of 8« First...«23456»...Last »

Archiwum

  • 2019 (8)
  • 2018 (9)
  • 2017 (24)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0197410
Visit Today : 58
Hits Today : 200
Total Hits : 677172
Who's Online : 1