Dom na kuniej łapce

Podobno pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a dopiero trzeci dla siebie. My tego dla siebie już nie damy chyba rady, zresztą ten „dla wroga” nam całkiem odpowiada, ale w sumie, właśnie z małżonką doszliśmy do wniosku, że domek dla przyjaciela, to właściwie możemy jeszcze w te wakacje machnąć.

Pomysł wyskakiwał już od jakiegoś czasu, ale zasadnicza burza mózgów odbyła się wczoraj wieczorem nad kartką papieru, na której ja pracowicie przygryzając język, od linijki nakreśliłem dwa rzuty wymyślonego domku, a potem podeszła małżonka i całkowicie odręcznie, na tym moim rysunku naszkicowała swoją wizję, przy okazji zmieniając (zmniejszając) wymiary.

Oto wizja architektoniczna:

Chałupka już jest rozpisana na elementy składowe, pozostaje jedynie uzgodnić wymiary, zamówić materiał w pobliskim składzie drewna, przywieźć i przy odrobinie szczęścia (do pogody między innymi) może już w najbliższy weekend uda mi się potrenować ciesiołkę 🙂

A potem można zacząć zbierać gadżety: miotła na kiju jest, ususzonych pająków u nas dostatek, po prostu się wymiecie gdzieś z zakamarków, zostaje zorganizować pierniki do wyłożenia ścian, czarnego kota sąsiadów przekabacić lepszym żarciem, żeby częściej u nas siedział, może gawrona jakiegoś do kompletu? No i piec, piec koniecznie!

 

Brak komentarzy.

I w kółko /PHP wp-content href=php….

Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię 🙂

Cóż, tym razem w roli baby niżej podpisany, w roli prosięcia – niniejsza strona. Co i rusz mi przychodzi coś do głowy, siedzę, zmieniam, a teraz też w pracy zamiast Drogim Klientem z Izraela się zajmować, kombinuję, jak w roli ikonki favicon oraz loga na stronie umieścić najulubieńsze ze zwierzątek, jakie przewinęły się w Domu w Lesie (niezorientowani: –> „Dziennik Budowy” i tamże szukać Wojen Kunickich. Ewentualnie google i obrazki na hasło kuna+poddasze).

Sukcesy jednak już są, sympatyczna poniekąd mordka już dekoruje stronę, ja zaś dla zakończenia tematu kuniego jeszcze taką ciekawostkę pozwolę sobie podlinkować (klik na obrazek otwiera artykuł w temacie). I dla jasności: nie, nie bawi mnie fakt, że zwierzątko przez ileś dni się straszliwie męczyło, aż w końcu trzeba je było dobić. Jednakże, pomijając kwestię tragicznych skutków tego pomysłu, nie sposób nie zauważyć komizmu całej sytuacji i o to głównie mi chodzi 🙂

 

W dziale „Projekty” dodane dwie moje konstrukcje, tak przy okazji polecam uwadze 🙂

Brak komentarzy.

Wpis numer 1

 

Zatem, dokonało się, moja własna strona stała się faktem. Strona ta, a raczej blog w niej zawarty będzie kontynuacją i zarazem rozszerzeniem blogu prowadzonego na łamach forum Muratora, a poświęconego budowie Domu w Lesie.

Cóż, tamten „Dziennik Budowy” prowadziłem od 2009 roku, przez ten czas dorobił sie ponad 3000 postów, które zaliczyły półtora miliona otwarć 🙂 Ponieważ jednak dom już stoi i tematyka budowlana mocno podupadła, a mnie… no ciśnie od czasu do czasu, żeby o czymś napisać, już nawet niekoniecznie budowlanym – ot, namawiało mnie parę osób, to niech mają! 😀

Na stronie będę zamieszczał opisy swoich prac różnorakich, głębokie myśli, sposoby zbawienia świata i inne takie… i mam tylko cichą nadzieję, że nie zejdę do poziomu definicji Twittera podanej kiedyś przez redaktora RMF Classic, który krótko opisał go jako „stronę, na której można podzielić się ze światem swymi przemyśleniami. Na przykład: Właśnie zjadłem śniadanie” .

Zapraszam do śledzenia i rzecz jasna do zostawiania komentarzy! 🙂


3 komentarze.

Page 14 of 14« First...«1011121314

Archiwum

  • 2018 (4)
  • 2017 (24)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0133918
Visit Today : 90
Hits Today : 290
Total Hits : 494790
Who's Online : 3
Przejdź do paska narzędzi