Najgorsi rodzice ever!

Ech, czego my się właśnie o sobie nie dowiedzieliśmy…

Otóż, wyobraźcie sobie, że jak tylko Wyjątek się urodził, wraz z małżonką staliśmy nad nim, jeszcze w formie wyjącego 24/h tobołka (1) i rechocąc złowrogo planowaliśmy z sadystycznymi uśmieszkami, jak to poczekamy, aż Wyjątek będzie większy, po czym złośliwie odetniemy mu CAŁY INTERNET!!!!! Jak tylko się urodził, już planowaliśmy takie oszustwo!!!

Takie właśnie oskarżenie wykrzyczało nam dziś w twarze nasze dziecię niesamowicie obrażone na cały świat z powodu zainstalowania na dostępnych dla dzieci komputerach programu Norton Family i między innymi jako skutek wielokrotnie łamanych wcześniejszych ustaleń, zablokowanie w całości Youtuba.
Wspominałem jeszcze latem o tym, jak Łajza na podwórku u sąsiadów wykrzykiwał sobie radośnie na całe gardło „What the fuck”, dodatkowo wychowawczyni w przedszkolu przekazała małżonce, że Łajza używa brzydkich wyrazów (nie udało się ustalić jakich, pani doniosły dziewczynki, że Łajza brzydko się wyraża – swoją drogą, to ciekawe, że niezależnie od pokolenia, to zawsze dziewczynki donoszą „do pani” o takich przewinieniach 😉 ) – takie właśnie i jeszcze sporo innych problemów zaczęło się pojawiać, odkąd Wyjątek zaczął namiętnie oglądać na Youtubie filmy na których nastoletni youtuberzy pokazują, jak przechodzą różne gry, dodając do tego autorskie komentarze. Jak kto ciekaw, to proszę sobie przejrzeć kanał największego ulubieńca Wyjątka, mnie mózg się zlasował po kilku minutach, nie wiem, ile Wy wytrzymacie. Nawet nie chodzi o to, że gość używa przekleństw, bo o dziwo nie tak bardzo, ale ogólnie maniera mówienia, sposób komentowania tego, co robi, nie wiem, może za małe dzieci jeszcze mamy, jak Wyjątek pójdzie do gimnazjum, będziemy to traktować jako coś normalnego i całkiem niewinnego, ale obecnie, jak człowieka chwilę posłucham, to mam ochotę coś rozszarrrrrpać.

Ale dosyć o dzieciach, pora na choinkę. Trzecią już, czy może nawet czwartą, nie jestem pewien. Za każdym razem sadzona w tym samym miejscu, w środku naszego lasu, między dużymi sosnami, co zdaje się jest głównym problemem. Dotychczasowe świerki schły. Po posadzeniu jesienią, rosły pięknie całe lato, miały przyrosty, po czym przychodziły letnie susze i upały, a zaraz po nich choinka zaczynała schnąć i brązowieć. Były nawożone, nie były podlewane (bo ktoś powiedział, że świerk lubi sucho, a łatwo go utopić), były podlewane (ale podobno o wiele za mało wedle innego fachowca) i w sumie cholera jedna wie, co jest u nas problemem. Osobiście, na podstawie objawów (schnie zawsze po suszach) obstawiam jednak problemy z niedoborem wody – ziemia u nas taka, że wszystko wsiąka w oczach (nawet w największe ulewy nie tworzą się u nas nigdzie kałuże) , dodatkowo duże drzewa wokół wysysają z ziemi wszystko. Dlatego spróbujemy ponownie, a w przyszłym roku zrobię nawadnianie. I sterownik do nawadniania, rzecz jasna! 😀

Zdjęcie choinki już tkwiącej w ziemi, zielonym do góry, czarny, zapakowanym fabrycznie w worek jutowy – w dole wypełniony czterema workami ziemi „do iglaków”, całość jeszcze podsypana (już po wierzchu) jesiennym nawozem „do iglaków”:

I na zakończenie jeszcze: instalacja antenowa Domu w Lesie po dorzuceniu anteny radiowej z powodu, że radio jakoś cienko odbierało. Całość zainstalowana pod dachem, w samym szczycie schodzących się połaci dachowych na strychu. Odbiór – żyleta. W tle: arcydzieło sztuki wiatroizolacyjnej w wykonaniu naszych fachofcuf od wykańczania poddasza, których w tym momencie pozdrawiam serdecznie. Kuna wygoniona, dziura w siatce, która miała przed kuną zabezpieczyć zatkana, wiatroizolacja wokół domu podoszczelniana metodą iniekcji z pianki PU, przewody poprzebijane kołkami jakoś udało się wyeliminować…. nie jest źle.

——–
1 – określenie „Wyjątek” pochodzi z tamtych własnie czasów, a powstało w momencie przeczytania przeze mnie na głos z mądrej książki o chowie niemowląt zdania „noworodki większą część doby przesypiają, choć zdarzają się wyjątki”

email
This entry was posted in , . Bookmark: permalink.

2 Responses to Najgorsi rodzice ever!

Pytanie elektroniczne: Czy antena radiowa i tv mogą iść na jednym kablu? Pytam mam gniazdko tv+r i tam chyba jeden zacisk jest.

@NortonFamily – nie znam produktu, chociaż zawsze preferowałem blokady poza komputerem użytkownika, gdzieś na routerku.

Tak, mogą, potrzebna jest przy antenach zwrotnica antenowa R+TV (trzeba zwracać uwagę, czy na pewno jest to „R”). Trochę je już ciężko kupić, ale nadal się da, w też Dipolu są w sprzedaży.

Norton Family wyskoczył mi, jak szukałem polecanych apek do zabezpieczania komórek, a kiedy wyczytałem, że to uniwersalna platforma, zainstalowałem i na Wyjątkowym pececie. Działa dość dobrze, choć niestety wersja darmowa nie potrafi klasyfikować treści video.
Blokady na routerku – od tego się zaczęło i niestety na tym poległo, kiedy się okazało, że proste zablokowanie youtuba to bez drogich rozwiązań sprzętowych (potrafiących dekodować https) zadanie niewykonalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

  • 2018 (7)
  • 2017 (24)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0140970
Visit Today : 34
Hits Today : 116
Total Hits : 520044
Who's Online : 1
Przejdź do paska narzędzi