Laser!

Jestem z pokolenia wychowanego na serialu „Kosmos 1999” i oglądanych z zapartym tchem w kinie filmach typu kultowe do dziś „Gwiezdne Wojny”, czy zapomniane już ździebko azjatyckie produkcje w stylu „Gamera”. Oczywiste jest więc, że jako dzieciak miałem w swojej zbrojowni zaraz obok pepeszy (z patyka) i automatycznego pistoletu (blaszana „Precyzja”) ze dwa albo trzy karabiny laserowe. Co najmniej tak skuteczne, jak ten ze stopklatki ze wspomnianego serialu „Kosmos 1999”:

Jak się ma 10 lat, to pewne rzeczy i pewne plany na przyszłość są oczywiste i bezdyskusyjne. Takoż i wtedy dla mnie było oczywiste i bezdyskusyjne, że jak dorosnę, to laser będę miał. Prawdziwy! Różnie ten wymarzony laser miał wyglądać, ów serialowy był strasznie brzydki i nieprzekonujący:

Commander-Koenig-Space-1999-Martin-Landau : SFcrowsnest

Już lepsze były miecze świetlne ze Star Wars, ale każde dziecko wiedziało, że uczciwy i szanujący się laser powinien wyglądać jakoś tak:

A celebration of the sci-fi ray gun | Den of Geek

Minęły lata. Wiele innych marzeń w międzyczasie miałem, wiele z nich się spełniło. Przyszła kolej i na laser!

Bo tak, mam laser. Prawdziwy! 🙂 I nawet OD BIEDY do tych filmowych podobny:

Will Fan 40w Co2 Laser Tube Length 700mm Diameter 50mm For 3020 Co2 Laser Cutter Engraving Machine 40w Laser Lamp Machine Parts|Woodworking Machinery Parts| - AliExpress

No dobra, koniec żartów, czas na konkrety: warsztat mój wzbogacił się o chińską grawerkę laserową, popularny model produkowany sądząc po podaży, w co drugim garażu w Chinach, a znany na świecie pod wspólną nazwą K40:

Jest to grawerka niezwykle popularna (i to, sądząc po licznych tematycznych grupach na FB – na całym świecie, ze szczególnych chyba uwzględnieniem USA) i wielce specyficzna. Mianowicie, jest to dość drogie w sumie narzędzie (ok 1,5k PLN), które w stanie „prosto ze sklepu” jest groźnym dla zdrowia szajsem nie nadającym się niemalże do użytku. Tak, chciałoby się tu napisać, że dla chińskich wynalazków to normalne, ale uwierzcie, jestem wiernym fanem Aliexpress od lat, kupowałem u nich mnóstwo rzeczy  i takiego szmelcu nie widziałem tamże już dawno.
Mianowicie, kupując to urządzenie, należy:

  1. samodzielnie zapewnić chłodzenie lasera. Laser wymaga chłodzenia wodą, zimną wodą i w sposób bezwzględny, albowiem włączenie lasera niechłodzonego spowoduje konieczność zakupu nowego lasera, amen.
  2. Samodzielnie zadbać o geometrię urządzenia. Teoretycznie prostokątne pole robocze niemal zawsze w wydaniu fabrycznym ma kształt raczej rombu. 
  3. Samodzielnie je skalibrować. Dość trudne i wymagające wprawy zadanie, żeby to zrobić dobrze. Moje urządzenie cudem jakimś było fabrycznie skalibrowane wystarczająco, by pracować, więc się do tego nie dotykam, bo się boję, że popsuję. Jak będę wymieniał obiektyw na lepszy, to może się tym zajmę.
  4. Samodzielnie zadbać o jakiś sensowny wyciąg spalin. Grawerka przy pracy niestety dymi, dymi z intensywnością niedużego piecyka „śmieciucha” i podobnie jak ów piecyk, dymi tym, co się do niej włoży. Jak się tnie bądź graweruje w drewnie, śmierdzi palonym drewnem, jeśli plastik – plastikiem. Jeśli skórę – nie próbowałem jeszcze, ale wiem z opowieści grupowych na FB, że efekt zapachowy jest oszałamiający i nieprzyzwyczajone osoby może… powiedzmy, że zmusić do szybkiego opuszczenia pomieszczenia, co jest znów nie wskazane z uwagi na jeden z punktów następnych. Oryginalnie dodany do zestawu wyciąg spalin jest słabiutki i niewystarczający.
  5. Samodzielnie zdemontować oryginalny stolik przedmiotowy, z powodu że jest to nieprzemyślane g…no, nie nadające się w zasadzie do niczego i wykombinować coś zamiast.
  6. Samodzielnie przerobić pulpit sterowniczy ponieważ fabryczny jest… no nieprzemyślany trochę. Temat na dłuższy akapit.
  7. Samodzielnie zadbać o elementarne bezpieczeństwo dorabiając wyłącznik blokujący laser, jeśli klapa urządzenia jest niezamknięta. Na grupach tematycznych FB nie brakuje zdjęć malowniczych otworów wypalonych w dłoni, czy przeciętych „na pół” paznokci w czasie odruchowego poprawiania czegośtam przy pracującym laserze. Promień lasera jest podczerwony i niestety nie jest widoczny, więc łatwo o odruchowe wsadzenie łapy gdzie nie trzeba, zwłaszcza, że przy urządzeniu będącym ulepem chińskiej myśli technicznej i własnych, bywa, że tymczasowych udoskonaleń, często kusi, by coś poprawić „w locie”. Nie próbowałem i mam nadzieję, że nie spróbuję, ale wiem z cudzych doświadczeń, że te 40W lasera wgryza się w ciało głęboko, goi się wolno i boli potem straszliwie. Dodatkowo dochodzi realne ryzyko, że ujrzy się odbicie promienia lasera od czegokolwiek błyszczącego, a ponieważ jak stary dowcip głosi, prawdziwy promień lasera można zobaczyć jedynie dwa razy w życiu (raz lewym okiem i raz prawym), lepiej dmuchać na zimne i dorobić blokadę bezpieczeństwa.
  8. Samodzielnie dorobić nie przewidziany przez producenta w ogóle „air assist” – pokrótce: nadmuch powietrza na cięte miejsce, mocno wspomagający proces cięcia/grawerowania.
  9. i tak można by jeszcze długo, ale poprzestanę na powyższych, chyba najistotniejszych punktach, na zakończenie dopisując jeszcze jeden, za to najważniejszy: nigdy, nawet na moment nie zostawiać pracującego lasera bez opieki. Na grupach FB jest cała galeria zdjęć spalonych urządzeń, a nawet całych pomieszczeń warsztatowych, gdzie pożar się zaczął w minutę, akurat w czasie, gdy właściciel poszedł „na siku” do WC. W sumie nie wiem, czy jest to zalecenie dla wszystkich ploterów laserowych, czy głównie dla tego cuda, ale póki co konsekwentnie procesu cięcia pilnuję. Na szczęście nie jest to drukarka 3D, która jak drukuje w mniej, niż godzinkę-dwie, to znaczy że bardzo szybko, tutaj proces, zwłaszcza przy cięciu rzadko kiedy przekracza kilka minut. Grawerowanie trwa dłużej, ale też da się wytrzymać. Nawet jak się siku chce 😉

No dobra, obrzydziłem to urządzenie, jak mogłem, więc może czas na plusy? Bo tak, są i plusy:

  1. jest to aktualnie najtańsza grawerka laserowa, która faktycznie działa, a nie jedynie świeci i udaje, że tnie,
  2. podkreślę: ONA FAKTYCZNIE DZIAŁA. Tnie sklejkę do mniej więcej 5mm, tnie tworzywa sztuczne (testowałem na plexi do 5mm), graweruje, potrafi też grawerować w szkle, ceramice (grawerowanie to może za dużo powiedziane, powiedzmy, że zostawia wyraźny ślad dający efekt graweru), czy w anodowo barwionym aluminium. I robi to dość precyzyjnie.
  3. stanowi naprawdę wdzięczny temat do modyfikacji i nie jest wielkim problemem zrobić z niej sensowne urządzenie, 
  4. no i fajna jest 🙂 Ten moment, gdy naraz odpaliłem drukarkę 3D, która cośtam ważnego mi drukowała, obok pracowała grawerka, która cośtam innego niemniej ważnego wycinała ze sklejki, ja zaś rozwalony na krześle, z nogą założoną na nogę i piwem w garści sobie patrzyłem jak „się robi” był w zasadzie odzwierciedleniem jakichś wizji rodem z literatury SF. I choć, nastolatkiem będąc, czy nawet później, nieraz sobie wyobrażałem, jak może wyglądać świat w przyszłości, naturalną koleją rzeczy marzyłem sobie też nieraz, jak mógłby wyglądać mój osobisty, prywatny warsztat, to czegoś takiego chyba nie wymarzyłem.

Modyfikacje mojego lasera, te zrobione i te planowane, postaram się opisać później, póki co zaś – wprawki, produkowane w sporych ilościach jakoś w grudniu 🙂 Wszystko ze sklejki 3mm

(tu wytłumaczenie: moje dziecko też spytało, czemu tu jest kangur a nie renifer. Odpowiedź jest prosta: projekt pochodzi z Australii, tamże też są święta choinkowe, australijskie dzieci też oczekują pod choinką prezentów. A że renifery nie będą przecież zapitalać na drugą półkulę, to tam pomagają im kangury. Proste? Proste!).

I tyle, opis modyfikacji – w kolejnym odcinku. Postaram się szybciej, niż za pół roku 🙂

PS: jak miałem 10 lat, tak samo bezdyskusyjne i oczywiste dla mnie było, że polecę w kosmos. I ja nie chcę, droga siło sprawcza, nic mówić, ale to marzenie cały czas czeka na realizację. A mnie już właśnie 50+ stuka, no ileż można czekać?????

This entry was posted in , , . Bookmark: permalink.

11 Responses to Laser!

o_cool
Commented:  19 stycznia 2021 at 09:00

Cześć i czołem, już myślałem, że blog umarł śmiercią zapomnienia.
A tu patrzę – powiadomienie „Jarek.P”, mało z krzesła nie spadłem 🙂
Fajnie że jesteś, ale jak by zdjęcia do artykułu były widoczne, to było by już cud malina.

    A bo tak mnie właśnie naszło na zwierzenia i wcale nieprawdą jest, że po prostu się chciałem pochwalić nową zabawką 😉
    Zdjęcia – sprawdziłem przed chwilą z kilku różnych lokalizacji i wszystkie widać, może coś chwilowo się przydławiło? możesz sprawdzić jeszcze raz i jeśli coś jest nie tak napisz proszę, których nie widać?

Cześć 🙂

Nareszcie kolejny świetny wpis. Dzięki za kontynuację bloga i mam nadzieję, że częściej będzie można poczytać ciekawe tematy 🙂 Jeśli możesz to napisz u kogo na ali zakupiłeś laser, jak było z VATem, w zasadzie może zbierze się materiał na temat zakupu samego lasera na cały wpis 😉

Czytelnik
Commented:  30 stycznia 2021 at 19:53

Dzięki bardzo za kolejny świetny wpis, w momencie kiedy sam zastanawiam się nad zakupem tego ploter laserowego. Czy mógłbyś zrobić wpis na temat samego zakupu? W jakim sklepie, jaki koszt, czy przesyłka z EU bez dodatkowych opłat, itp. Podobno jest jakaś nowa wersja tego bardzo popularnego plotera. Może przybliżyłbyś różnice? Dzięki i czekam z niecierpliwością na kolejny wpis 🙂

bajcik
Commented:  2 lutego 2021 at 12:57

Pierwszy gadżet z tego bloga którego nie muszę koniecznie mieć u siebie. Czy to starość już (u mnie)?

    Nie, no paaanieee, no jak to? Nie chwyciło? Ale tak… nic?

      bajcik
      Commented:  9 lutego 2021 at 23:39

      Miecz świetlny z Gwiezdnych Wojen – to by było coś we warsztacie i na budowie! Otwory w ścianach wzzzzzzt i już gotowe fi dowolne. Wycinarki plazmowej nie trzeba bo stał tnie. Drewno na opał w plasterki bez piły mecha.. łańcuchowej. Na to czekam.
      A laserek? No nie wiem, jeszcze nie nadszedł jego czas u mnie.

bajcik
Commented:  17 lutego 2021 at 23:09

Czy takie wycinanki można sobie wylaserować? Jakaś cienka sklejka chyba byłaby potrzebna.
https://www.thingiverse.com/thing:2359857

    Oczywiście, że się da, laserowe grawerki właśnie po to są 🙂 Materiał to najczęściej sklejka, musi być takiej grubości, jak wskazany w projekcie, tu niby jest podane .Thickness : 45T, ale nie mam zielonego pojęcia, co znaczy 45T.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

  • 2021 (3)
  • 2020 (2)
  • 2019 (8)
  • 2018 (9)
  • 2017 (24)
  • 2016 (66)
  • 2015 (39)

Wyszukiwanie

Licznik odwiedzin

0259909
Visit Today : 24
Hits Today : 55
Total Hits : 934464
Who's Online : 1